Czy Państwo pamiętają?

Czy Państwo pamiętają?

Henryk Ciszewski lubił opowiadać historie. Rozmowę zaczynał zwrotem: „słucha pan”, „słucha pani”, po którym następowała opowieść o dawnej Ostrołęce, nieistniejących już miejscach i ludziach. Pan Henio, jak nazywaliśmy go z czułością, był świadkiem chyba wszystkich ważnych wydarzeń w okolicy, o czym świadczą zdjęcia je dokumentujące oraz zebrane pamiątki.

Portret chłopca

Portret chłopca

Znajoma mówi, że wszystkie dzieci są piękne. Absolutnie. Nie może być inaczej. Zwróćmy zatem uwagę na chłopca, którego portret nabyliśmy do muzeum w ostatnim czasie. Jego autorem jest Teofil Kwiatkowski (1809–1891). Już nie raz pisaliśmy o tym artyście na stronie muzeum. Było tak za każdym razem, gdy udało nam się zakupić którąś z jego prac. Muzeum bowiem od kilku lat powzięło zamiar gromadzenia prac wszystkich uczestników powstania listopadowego, którzy byli artystami.

Józef Łazowski i historia pewnej fotografii

Józef Łazowski i historia pewnej fotografii

„Przesyłam Ci to zdjęcie” – pisał niemal dziewięćdziesiąt lat temu Józef Łazowski – „jest to obchód 100 letniej rocznicy bitwy pod Ostrołęką”. Autor tych słów był przez kilka lat kierownikiem Powszechnej Szkoły Kolejowej na Stacji w Ostrołęce, a adresatką – jego córka Halina, uczennica gimnazjum w Łomży. Historia życia Łazowskiego przypomina koleje losu wielu przedstawicieli zubożałego po powstaniu styczniowym ziemiaństwa, z którego rekrutowała się polska inteligencja na przełomie XIX i XX wieku.

Generał Ludwik Kicki

Generał Ludwik Kicki

To musiała być piękna miłość. Natalia i Ludwik. Pokochali się i postanowili pobrać, w czasie gdy on, kurując złamaną na początku powstania listopadowego nogę, spędzał kilka tygodni w domowych pieleszach. Znali się od dawna, przez całej jej życie, skoro była jego siostrzenicą. Pozwolenie na ich małżeństwo musiało być z tego powodu usankcjonowane dyspensą. Ślub miał miejsce w styczniu 1831 roku i jak to na wojnie bywa – on jako zawodowy żołnierz i gorący patriota, zaraz po powrocie do zdrowia, ruszył do walki z Moskalem. Pozostały im listy i okazjonalne spotkania.